PSZONA Nowy
Po niezaprzeczalnym sukcesie singla 'Zły’ z debiutanckiej EP-ki, który dotarł do #2 APC, Pszona wraca z singlem 'Nowy’ o wyjątkowo świeżym, letnim, synth-popowym brzmieniu.
Debiutancką EP-ką 'Lekko’ Pszona mocno zaznaczył swoją obecność na rynku. Artysta nie udaje i nie pozuje, ma luz, dystans i poczucie humoru. Z nikim się nie ściga, a i tak jest pierwszy tam, gdzie chce, bo dążąc do celu stawia dwa duże kroki w przód i jeden krok w bok. Zna wartość zjawisk importowanych, ale wie też co dobre, bo polskie.
Za produkcję singla 'Nowy’ odpowiedzialny jest jeden z najbardziej cenionych polskich producentów – Michał FOX Król, który wraz z Pszoną stworzył też muzykę do tej piosenki.
– Numer jest o tym, że wciąż jestem nowy na scenie i mam w sobie dużo świeżej energii, żeby wykorzystać swoją szansę i pokazać ludziom co potrafię zrobić. Z drugiej strony pojawia się związane z tym zamieszanie i stres, który rozładowuje poprzez muzykę. Zaznaczam też ponownie, że obojętne jest dla mnie to czy ktoś utożsami to z rapem czy z popem, bo istotna jest dla mnie tylko dobra piosenka.
Muzycznie Pszona stoi w rozkroku pomiędzy rapem i popem, ale nie pęka, a nawet idzie we własną stronę i to drogami krajowymi. Jego muzyka wymyka się jasnym podziałom gatunkowym i jest budowana na nieoczywistych zestawieniach i nierównomiernych proporcjach – wesoła melodia z niego nostalgicznym tekstem, poważna muzyka z niuansami pozwalającymi uniknąć patosu. I to czyni ją tak unikalną i świeżą.
NO LIMITS Neonem Być
No Limits wracają w swoim stylu – elegancko, z klasą i bez zbędnego hałasu. 'Neonem Być’ to utwór, który nie próbuje krzyczeć – raczej świeci. Spokojnie, ale tak, że trudno go zignorować.
Nowy singiel to mieszanka charakterystyczna dla zespołu: inteligentny pop z soulem, lekkim jazzem i groove’em. Brzmienie jest świeże, ale słychać w nim DNA zespołu – przestrzeń, emocję i świadome granie.
„Neonem być” opowiada o potrzebie bycia widzianym i o cenie, jaką się za to płaci. O świecie pełnym świateł, w którym łatwo się zgubić. Trochę o samotności, trochę o szukaniu własnego miejsca. Bez patosu, za to z uważnością i klimatem.
Na pierwszy singiel grupa wybrała taneczną, popową kompozycję. Ważną rolę odgrywa znak firmowy zespołu, czyli sekcją dęta w której grają Patrycja Tempska, Adam Skrzypkowski i autor pięknej solówki, Robert Dobrucki, który od pierwszej próby wraz z Maciejem Łyszkiewiczem współtworzył formację No Limits. O brzmienie piosenki zadbał Kuba Wypler, utalentowany, młody realizator dźwięku.
– Częścią naszego zawodu muzyków są nocne powroty, czy to z koncertów czy też z prób. I towarzyszące nam światła neonów miasta, które nigdy nie zasypia, takiego jak Gdańsk, Warszawa, Kraków, Wrocław czy też Poznań… – mówi lider grupy Maciej Łyszkiewicz.
Za muzykę odpowiada jak zawsze Maciej Łyszkiewicz, a głos Ania Męczyńska prowadzi ten numer dokładnie tam, gdzie trzeba – między czułość a dystans.
Singiel zapowiada nowy album zespołu, w którym duży nacisk położono na warstwę tekstową. Grupa korzysta z tekstów takich autorów jak: Agnieszka Osiecka, Patrycja Kosiarkiewicz, Mirka Szawińska oraz Marek Dutkiewicz. To zestaw nazwisk, który od razu ustawia poziom – będą emocje, sens i konkret, a nie puste frazy.
Jeśli chodzi o płytę to usłyszymy w dużej mierze tych samych muzyków, którzy współtworzyli legendarny 'No Movie Soundtrack’. To powrót do sprawdzonej chemii, ale w nowym brzmieniu.
Dziś to połączenie doświadczenia i świeżej energii – zespół, który nie stoi w miejscu i dalej ma coś do powiedzenia.
W planach są kolejne single i koncert w Studiu im. Agnieszki Osieckiej.
Więcej muzyki nie do przegapienia w piątki po godzinie 18.00 w audycji 'Same Dobre’.









RADIO ZACHÓD


