Mało które polskie miasto ma tak mocno wpisany w swoją tożsamość rytuał wieczornego odpoczynku na zewnątrz, co Zielona Góra. To tutaj, na wschód od centrum, na Wzgórzu Winnym od ponad dwustu lat rosną krzewy winorośli, a każdego września miasto na dziewięć dni zamienia się w stolicę polskiego winiarstwa podczas Winobrania. Aby celebrować te chwile, nie trzeba spędzać wieczoru w winiarni, można stworzyć własną strefę relaksu tuż za progiem domu – w ogrodzie.
Zielonogórskie tradycje
Winiarska tożsamość Zielonej Góry sięga XIII wieku i od tamtej pory nieprzerwanie kształtuje sposób, w jaki mieszkańcy spędzają ciepłe miesiące. Piwnice winiarskie rozsiane po mieście, figurki Bachusików prowadzące swoim szlakiem przez uliczki, a przede wszystkim sama kultura powolnego, wieczornego celebrowania chwili, to wszystko sprawia, że pomysł na własną, kameralną strefę relaksu w ogrodzie wpisuje się tu wyjątkowo naturalnie w lokalny rytm życia. Nie trzeba jechać na winobraniowy deptak, żeby poczuć ten klimat, wystarczy dobrze zaplanowany kącik za własnym domem.
Dobry wieczór nie wymaga wielkich atrakcji, tylko odpowiedniego miejsca i odrobiny czasu. Wystarczy kilka przemyślanych elementów, żeby zwykły fragment podwórka zamienił się w miejsce, do którego chce się wracać każdego ciepłego wieczoru.
Gdzie założyć swoją strefę relaksu
Jak podpowiada poradnik „Lato w ogrodzie – jak stworzyć komfortową strefę relaksu na upalne dni?” opublikowany na blogu Focus Garden, wybór lokalizacji to pierwszy i najważniejszy krok. Idealna lokalizacja zapewnia cień w najgorętszych godzinach, osłonę przed wiatrem i bliskość roślinności – najlepiej sprawdza się kącik w cieniu drzew, pod pergolą albo przy ścianie domu. Warto pomyśleć też o zamontowaniu markizy tarasowej lub pergoli ogrodowej, które pozwalają cieszyć się przestrzenią na zewnątrz nawet w środku najbardziej upalnego dnia, gdy bez osłony przebywanie tam byłoby po prostu nieprzyjemne.
Meble i osłona przed słońcem
Komfortowa strefa relaksu to połączenie wygodnych mebli ogrodowych i elementów chroniących przed zmianami pogody (zarówno ulewnym deszczem i upałami). Parasol ogrodowy, żagiel przeciwsłoneczny czy pergola z roletą to sprawdzone rozwiązania, które warto dobierać pod kątem odporności na zmienne warunki atmosferyczne. Dobrze skonstruowana osłona chroni przed słońcem w ciągu dnia, a przy tym powinna stabilnie opierać się podmuchom wiatru i po prostu łatwo się składać oraz rozkładać, gdy zajdzie taka potrzeba.
Choć często niedoceniane, to właśnie poduszki i koce mają ogromny wpływ na odczuwany komfort. Modele wykonane z tkaniny poliestrowej z powłoką hydrofobową są najbardziej odporne na deszcz, wilgoć i intensywne promieniowanie słoneczne. Miękkie poduszki w stonowanych, naturalnych kolorach dopełniają aranżację, a koce przydają się w chłodniejsze wieczory, pozwalając kontynuować odpoczynek na zewnątrz nawet po zachodzie słońca, dokładnie w takich okolicznościach, w jakich najlepiej smakuje wieczorna lampka wina.
Oświetlenie, które wydłuża wieczór
Stylowe oświetlenie ogrodowe pełni więcej funkcji niż tylko dekoracyjną, zapewnia bezpieczeństwo i wydłuża czas, jaki można spędzić na zewnątrz pod koniec sezonu. Lampki solarne, girlandy czy lampiony potrafią całkowicie odmienić klimat ogrodu po zmroku, a te niewymagające podłączenia do prądu automatycznie zapalają się wraz z zapadnięciem zmroku. Dzięki dobrze dobranemu światłu wieczorna rozmowa przy kieliszku wina czy spokojna lektura książki mogą trwać znacznie dłużej, niż pozwoliłoby na to samo tylko naturalne, gasnące światło dnia.
Zieleń i strefowanie przestrzeni
Ogród nie musi przechodzić generalnego remontu, żeby zyskać nowy charakter, czasem wystarczy wyznaczyć w nim strefy: miejsce na poranną kawę, kącik do wieczornego relaksu, przestrzeń do wspólnego spotkania ze znajomymi. Donice ogrodowe ustawione na różnych wysokościach, niskie rabaty obok wyższych nasadzeń i naturalnie wyglądające materiały, takie jak drewno, kamień, technorattan, pomagają budować spójną, wielowarstwową kompozycję, w której każda strefa ma swój wyraźny charakter, a całość nie wygląda na przypadkowo poukładaną.
Tak urządzona przestrzeń, gdzieś między krzewami a wieczornym światłem lampionów, staje się naturalnym miejscem, w którym zielonogórska tradycja powolnego, wieczornego celebrowania chwili znajduje swoje najbardziej osobiste, kameralne wcielenie, tuż za progiem własnego domu.









RADIO ZACHÓD


