Miasto nie odłowi zwierząt z doliny

fot. www.pixabay.com

W Dolinie Gęśnika giną zwierzęta. Od lutego tego roku do połowy kwietnia, tylko na ulicy Sulechowskiej, zostały potrącone 4 sarny. 3 ze skutkiem śmiertelnym. Społecznicy apelują by zwierzęta odłowić. Miasto nie chce reagować.

Joanna Liddane z Zielonogórskiego Stowarzyszenia Upiększania Miasta uważa, że ryzyko potrąceń wzrosło z powodu prac rewitalizacyjnych w Dolinie Gęśnika. Według społeczniczki, zwierzęta szukają nowych miejsc na bytowanie:

 

 

Jednym ze świadków potrącenia sarny, minionej zimy, był zielonogórzanin Bogusław Strzegowski. Zwierzę przeżyło:

 

 

O komentarz zwróciliśmy się do magistratu. Zastępcę dyrektora Departamentu Przedsiębiorczości i Gospodarki Komunalnej zapytaliśmy, czy możliwe jest odłowienie zwierząt z Doliny Gęśnika. Stanisław Domasz – Domaszewicz stwierdził, że do tego nie dojdzie.

 

 

Rewitalizacja Doliny Gęśnika rozpoczęła się w ubiegłym roku. Zgodnie z harmonogramem prace potrwają do wakacji. 

Exit mobile version