19 maja zakończyły się negocjacje płacowe między miastem Zielona Góra, a związkami zawodowymi. Nie podpisano żadnego porozumienia, ani protokołu rozbieżności, dlatego Solidarność ogłosiła w kilku jednostkach pogotowie strajkowe.
Solidarność chce aby podstawowe płace pracowników urzędu miasta i jednostek miejskich wzrosły o 1000 złotych. Do tego doliczane mają być dodatki np. stażowy, czy funkcyjny. Miasto chce dać 750 złotych brutto.
Bogusław Motowidełko, przewodniczący przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ Solidarność w Zielonej Górze wskazuje, że prezydent nakłania pracowników do podpisywania zgody na podwyżkę o 750 złotych. A to zdaniem związkowców jest nielegalne.
– Prezydent chce dać tyle ile może i ważne, aby pracownicy jak najszybciej dostali te pieniądze – mówił dziś rano w Radiu Zielona Góra wiceprezydent miasta Dariusz Lesicki:
Związkowcy zapowiadają, że jeśli nie dojdzie do satysfakcjonującego porozumienia, ogłoszone w jednostkach pogotowie strajkowe może przyjąć bardziej drastyczną formę.