Od teraz każdy, kto zabierze głos w szkodliwej dyskusji, niezależnie od zasług i pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS – przekazał prezes partii Jarosław Kaczyński. Rzecznik PiS Rafał Bochenek doprecyzował dla PAP, że chodzi o wymianę zdań między politykami PiS nt. Ryszarda Terleckiego i Sebastiana Kalety.
W związku z ostatnimi publicznymi wypowiedziami niektórych członków PiS informuję, iż każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także na jego polityczną przyszłość
– napisał Kaczyński w piątek (13 lutego) na platformie X.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Szanowni Państwo, w związku z ostatnimi publicznymi wypowiedziami niektórych członków PiS informuję, iż każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także…
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) February 13, 2026
Dodał, że takie zachowania „skrajnie szkodzą Polsce i PiS”.
Bochenek pytany przez PAP, czy słowa prezesa PiS odnoszą się do medialnej wymiany zdań z ostatniego tygodnia między b. wicemarszałkiem Sejmu Ryszardem Terleckim a posłem PiS Sebastianem Kaletą, która wywołała na social mediach szeroką dyskusję z zaangażowaniem wielu innych polityków PiS, potwierdził.
Prezes PiS zareagował na to co się dzieje w sieci. Chodzi o wymianę zdań naszych polityków na platformie X – przekazał. Podkreślił, że od tego momentu parlamentarzystów PiS obowiązuje zakaz komentowania tej sprawy. W przeciwnym razie – dodał – prezes PiS będzie zawieszał polityków w prawach członka partii. – Sprawa roztrząsana dzisiaj w mediach jest już przeszłością i jest zamknięta
– oświadczył Bochenek.
Kaczyński w swoim wpisie nawiązywał do sytuacji z wtorku, gdy Ryszard Terlecki był pytany w Sejmie przez dziennikarza TVN24, czy zabrałby pieniądze b. ministrowi sprawiedliwości, posłowi PiS Zbigniewowi Ziobrze za to, że nie przychodzi do Sejmu.
No, jak nie przychodzi, to trudno
— odpowiedział Terlecki.
Dopytywany, czy w takim razie Ziobro powinien mieć ucięte uposażenie i dietę poselską, odparł, że „nie wie, jak to jest w przepisach”.
Po tych słowach Terleckiego, do dyskusji wtrącił się Sebastian Kaleta – dawny działacz Suwerennej Polski, czyli ugrupowania Ziobry.
Może pan się w tej sprawie nie wypowiada – wtrącił Kaleta. Jak dodał, Ziobro jest „obiektem represji politycznych”. – O czym pan poseł pewnie wie
– zwrócił się Kaleta do Terleckiego.
Podkreślił przy tym, że nieobecność Ziobry w Sejmie jest wynikiem tych represji i dlatego Ziobro wciąż powinien otrzymywać uposażenie i dietę.
Terlecki był pytany o tę sytuację w piątek (13 lutego) przez TVN 24. – Gów*******a – odpowiedział polityk PiS. Dopytywany, czy nie podobało mu się zachowanie Kalety, odparł, że „nie bardzo”.
Nie każdy jest dobrze wychowany
– dodał Terlecki, zapewnił przy tym, że mu wybacza.
W piątek sytuację na X skomentowało wielu polityków PiS – zarówno ze środowiska Ziobry, jak i b. premiera Mateusza Morawieckiego, którego Terlecki jest zwolennikiem. Sam Kaleta napisał w piątek, że nie zamierza odpowiadać Terleckiemu. „Wolę, aby obrażał mnie, a nie ministra Ziobro” – dodał.
Jeden z wiceprezesów PiS, poprzednio działacz Suwerennej Polski, Patryk Jaki ocenił, że „za każdym razem od 10 lat, kiedy Terlecki otwiera usta daje paliwo drugiej stronie”. „Zwyzywanie Sebastiana Kalety za to, że bronił prześladowanych przez reżim Tuska w ewidentne ustawce Terleckiego z TVN-em, to prawdziwe dno. Nie wiem, czy da się już wskazać okręg, z którego Polacy go wybiorą” – ocenił Jaki. Zgodzili się z nim także inni zwolennicy Ziobry, m.in. posłowie Janusz Kowalski, Andrzej Śliwka czy Jacek Ozdoba.
Głos w tej sprawie zabrał też Morawiecki.
Do wszystkich rozgrzanych głów, które rzuciły się dzisiaj na Ryszarda Terleckiego: dajcie sobie na wstrzymanie, Panowie. Pan Marszałek ma za sobą ogromne doświadczenie i polityczną drogę o jakiej wielu może pomarzyć. Powiedział to, co często słyszę od naszych wyborców na spotkaniach. (…) Grając na wewnętrzny konflikt gracie w grę rozpisaną przez naszych przeciwników
– napisał b.premier.
Zgodzili się z nim we wpisach na X m.in. europoseł, b. rzecznik rządu PiS Piotr Müller, posłowie Szymon Szynkowski vel Sęk czy Krzysztof Szczucki. Müller ocenił, że „skoordynowany atak na Ryszarda Terleckiego (był) przeprowadzany przez niektórych wiceprezesów PiS, którzy jak widać nie dorośli do funkcji, która polega na łączeniu środowiska, a nie jego dzieleniu”.
Z informacji PAP wynika, że władze klubu PiS będą analizowały powstałe już komentarze w tej sprawie.









RADIO ZACHÓD


